Patronka Miasta

« powrót

faustyna1 (orginal)

5 października na placu Niepodległości odsłonięto pomnik Świętej Faustyny czerpiącej ze źródła Miłosierdzia. Monument autorstwa artysty plastyka Mariusza Drapikowskiego przedstawia Patronkę Miasta klęczącą nad strumieniem w kształcie krzyża. Z jej dłoni wypływa woda. Data odsłonięcia pomnika przypadła dokładnie w 70. rocznicę śmierci św. Faustyny.

U ŹRÓDEŁ ŚWIĘTOŚCI

Święta Faustyna przyszła na świat jako Helena Kowalska w Głogowcu 25 sierpnia 1905 r., w ubogiej, ale bardzo religijnej rodzinie. Codzienne modlitwa, umiłowanie Boga szybko rozbudziły w małej Helence pragnienie głoszenia wiary „Z zapałem i osobistym uczuciowym zaangażowaniem mówiła rodzeństwu i rówieśnikom o pustelnikach, pielgrzymach i misjonarzach w dalekich krajach. Wspominała, że nadejdzie czas, kiedy i ona opuści dom i rodzinną wieś, by przyłączyć się do pustelników bądź misjonarzy, aby pogan nauczać zasad wiary świętej”.
Dzieciństwo spędziła w Głogowcu, pomagając rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Trudna sytuacja ekonomiczna pozwoliła ukończyć jej jedynie 3 klasy. W wieku 16 lat wyjechała z rodzinnej wsi w poszukiwaniu pracy – najpierw do Aleksandrowa Łódzkiego, a później do Łodzi.
Wyjeżdżając otrzymała swoiste błogosławieństwo od matki: „No, to idź, dziecko, w imię Boże!”.
faustyna (orginal)
DO ŁODZI PO PRACĘ

Do Łodzi Helenka trafiła w 1922 roku z pobliskiego Aleksandrowa. Początkowo zamieszkała u rodziny w domu przy ulicy Krośnieńskiej 9 (wuj Michał Rapacki był krewnym ze strony ojca). Dzięki ich pośrednictwu otrzymała pracę służącej u trzech tercjarek św. Franciszka. Przyjmując to zajecie zgodziła się na bardzo skromne wynagrodzenie, ale wyprosiła zgodę na uczestnictwo w codziennej Mszy św., kierownictwo duchowe u spowiednika swoich chlebodawczyń, a także na odwiedzanie konających, jeśli o takich się dowie. To stąd, z ulicy Krośnieńskiej – ulicą Pabianicką, przez plac Leonarda (dziś Niepodległości) i ulicą Piotrkowską – każdego ranka Helenka śpieszyła do łódzkiej katedry. Coraz częściej też myślała o wstąpieniu do zakonu. Tym, którzy jak wuj Rapacki żartowali z jej planów, odpowiadała: „Pójdę służyć Bogu, bo to sobie od dziecka postanowiłam i tak zrobię”. Bezskutecznie ponawiała prośby do rodziców, by wyrazili zgodę na jej wstąpienie do klasztoru. Tak pisała o tym w swoim „Dzienniczku”: „Po tej odmowie oddałam się próżności życia, nie zwracając uwagi na głos łaski, chociaż w niczym zadowolenia nie znajdowała dusza moja. Nieustanne wołanie łaski było dla mnie udręką wielką, jednak starałam się ją zagłuszyć rozrywkami. Unikałam wewnętrznie Boga. (...) Jednak łaska Boża zwyciężyła w duszy”.

Pobyt przyszłej sekretarki Bożego Miłosierdzia przy ul. Krośnieńskiej 9 upamiętnia tablica na ścianie kamienicy: W TYM DOMU W LATA CH 1922-23 MIESZKAŁA U KREWNYCH HELENA KOWALSKA BŁ. SIOSTRA FAUSTYNA ZE ZGROMADZENIA MATKI BOŻEJ MIŁOSIERDZIA APOSTOŁKA BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Jedna z części tej kamienicy ma niebawem stać się będzie domem zakonnym, a w drugiej zostanie urządzone Muzeum Świętej Faustyny.


faustyna domy (orginal)
W lutym 1923 roku Helenka zmieniła miejsce pracy i otrzymała skierowanie na służbę do właścicielki sklepu spożywczego - Marianny Sadowskiej przy ul. Abramowskiego 29, gdzie pracowała do lipca następnego roku. Przede wszystkim zajmowała się domem i opieką nad trojgiem małych dzieci, które bardzo polubiły Helenkę i opowiadane przez nią historie. Oprócz tego troszczyła się o samotnego chorego człowieka, który mieszkał w komórce pod schodami w tej samej kamienicy. „Helenka nie tylko dbała o to, by podać mu coś do jedzenia i usłużyć w potrzebie, pocieszyć, ale także zadbała o jego zbawienie. Pewnego dnia przyprowadziła do niego kapłana, żeby się wyspowiadał i mógł przyjąć Komunię świętą. Jak się okazało, ten człowiek niedługo umarł, ale pojednany z Bogiem” („Orędzie Miłosierdzia” s. 10).
Wszyscy, którzy znali tę dziewczynę, mówią o jej ujmującym uśmiechu, pięknych włosach koloru lśniącej miedzi, splecionych w gruby warkocz. Pogoda i radość nigdy nie schodziła z jej twarzy, a dobroć, uczynność i radosne usposobienie czyniły z niej osobę bardzo miłą. Pracę Helenki u p. Sadowskiej upamiętnia tablica, umieszczona nad bramą wjazdową posesji przy ul. Abramowskiego 29: W TYM DOMU W LATACH 1922-24 PRACOWAŁA HELENA KOWALSKA ŚW. FAUSTYNA APOSTOŁKA BOŻEGO MIŁOSIERDZIA
ŁÓDZKA WENECJA – MIEJSCE SZCZEGÓLNE

Był w życiu Helenki również krótki okres (1923 r.), gdy, zarzuciwszy nieco życie duchowe, dbała bardziej o modny strój, rozrywkę; lubiła tańczyć i bawić się, a okazję do tego stwarzały organizowane w łódzkich parkach „bale” czyli ludowe zabawy i festyny. Chodziła na nie w towarzystwie pracujących w Łodzi, także jako służące, sióstr: starszej Genowefy i młodszej Natalii.

Jednym z miejsc gdzie chodziły był Park „Wenecja” – obecny Park im. J. Słowackiego.
W parku znajdowało się kilka głębokich stawów, połączonych kanałami, stąd nazwa „Wenecja” przez analogię do włoskiego miasta. Od strony zachodniej wybudowano restaurację oraz salę taneczną, a od ul. Cieszyńskiej salę teatralną, w której odbywały się pokazy kuglarzy, żonglerów, walki francuskie oraz przedstawienia urządzane przez związki zawodowe.

To do tego parku pewnego lipcowego dnia 1924 roku – ubrana w różową sukienkę z falbankami – wybrała się na zabawę ze swoimi siostrami i koleżanką; była nią Lucyna Strzelecka – późniejsza siostra Julita, Urszulanka SJK. To w tym miejscu Helenka doznała niezwykłego przeżycia, o czym w „Dzienniczku” napisała w sposób następujący: „Kiedy wszyscy najlepiej się bawili, dusza moja doznała wewnętrznych [udręczeń]. W chwili, kiedy zaczęłam tańczyć, nagłe ujrzałam obok Jezusa umęczonego, obnażonego z szat, okrytego całego ranami, który mi powiedział te słowa: Dokąd cię cierpiał będę i dokąd mnie zwodzić będziesz? W tej chwili umilkła muzyka, znikło sprzed oczu moich towarzystwo, w którym się znajdowałam, pozostał Jezus i ja. Usiadłam obok swej drogiej siostry, pozorując to, co zaszło w duszy mojej bólem. Po chwili opuściłam potajemnie towarzystwo i siostrę...” (Dz.9).
szkic parku (orginal)
Niektórzy ten moment podczas zabawy nazywają swoistym nawróceniem (po krótkim okresie „próżności życia”), chwilą niezwykłego spotkania z Bogiem. O tym, że miejscem „balu”, tak znaczącego w życiu siostry Faustyny, był wspomniany park, wiedziały i długo utrzymywały w tajemnicy łódzkie starsze siostry Urszulanki. 5 października 1985 r. siostra Magdalena Górska powiesiła na parkowym drzewie małą kapliczkę, zastąpioną 16 listopada 1991 roku nową, większą. Tym razem na skromną uroczystość zaproszono siostry Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, pracujące w parafii pw. Miłosierdzia Bożego na łódzkim Teofilowie. Zawieszeniu nowej kapliczki towarzyszyła wspólna modlitwa, która dała początek ustawicznym modlitewnym odwiedzinom tego miejsca przez wielu czcicieli Jezusa Miłosiernego i siostry Faustyny. Dla uwiarygodnienia „weneckich” wydarzeń zgromadzono pewną dokumentację. W kwietniu 1993 r. kapliczka ta została przeniesiona na teren ogrodu Szpitala im. Kopernika, a na jej miejscu został umieszczony obraz Chrystusa Miłosiernego, poświęcony przez Ojca Św. Jana Pawła II w uroczystość beatyfikacyjną s. Faustyny na Placu Św. Piotra w Rzymie 18 IV 1993 r.
A będąc we wspomnianym parku, warto zwrócić uwagę na krzyż, upamiętniający pierwsze Wojskowe Misje Święte w Łodzi. Obok krzyża, w stulecie urodzin Świętej, ustawiono głaz polny, na którym wyryto tekst:  W 1924 ROKU W TYM MIEJSCU 19-LETNIA HELENA KOWALSKA PO RAZ PIE RWSZY USŁYSZAŁA OD JEZUSA ZA CHĘTĘ DO GŁOSZENIA PRAWDY O BOŻYM MI ŁOSIERDZIU.

W roku 2006 ks. W. Potakowski i prof. J. Woźniak ówczesny rektor Łódzkiej Filmówki podjęli trud zorganizowania w dniu 22 IV 2006 r. wyjątkowego festynu
„Przerwany taniec”.
festyn milosierdzia (orginal)
Na zakończenie programu w parku Wenecja, aktorka Agnieszka Greinert, wcielając się w rolę św. Faustyny, poprowadziła uczestników do archikatedry. Tam – jak kiedyś Helenka Kowalska – leżała krzyżem, a potem, czytając fragment „Dzienniczka”, przypomniała wydarzenie sprzed wielu lat. „(...) Opuściłam potajemnie towarzystwo i siostrę, udałam się do katedry św. Stanisława Kostki. Godzina zaczęła szarzeć, ludzi było mało w katedrze; nie zwracając [uwagi] na nic, co się wkoło dzieje, padłam krzyżem przed Najświętszym Sakramentem i prosiłam Pana, aby mi raczył dać poznać, co mam czynić dalej. Wtem usłyszałam te słowa: Jedź natychmiast do Warszawy, tam wstąpisz do klasztoru.” (Dz. 9,10). Na zakończenie spotkania w archikatedrze uczestnicy uroczystości obejrzeli film w reżyserii Jerzego Łukasiewicza „Faustyna”.
archikatedra (orginal)
Tak więc w łódzkiej katedrze, gdzie często – w chwilach wolnych od ciężkiej pracy – gorąco się modliła, ostatecznie skrystalizowało się powołanie zakonne 19-letniej Heleny Kowalskiej. Wydarzenie to upamiętnia tablica i płaskorzeźba na zewnętrznych murach archikatedry.
 
W TEJ KATEDRZE MODLIŁA SIĘ I PODJĘŁA DECYZJĘ WSTĄPIENIA DO ZGROMADZENIA SIÓSTR MATKI BOŻEJ MIŁOSIERDZIA HELENA KOWALSKA BŁ SIOSTRA FAUSTYNA APOSTOŁKA BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

To w tej świątyni ukształtowała się ostatecznie decyzja Heleny Kowalskiej o wstąpieniu do klasztoru: „Wstałam od modlitwy i przyszłam do domu, i załatwiłam rzeczy konieczne. Jak mogłam, zwierzyłam się siostrze z tego, co zaszło w duszy, i kazałam pożegnać rodziców, i tak w jednej sukni, bez niczego przyjechałam do Warszawy”. (Dz. 10).
 TO Z ŁÓDZKIEGO KOŚCIOŁA ZOSTAŁA POWOŁANA...

Z Łodzi, z Dworca Łódź-Fabryczna, pojechała do Warszawy. Przedtem spakowane rzeczy osobiste, dzięki uprzejmości wuja Michała, odesłała rodzicom. Anna Dragan przytoczyła wspomnienie matki o tym wydarzeniu: „Odprowadził ją (wuj) i ciotka do pociągu i bez słowa jakiegoś żalu, pomimo że wujek z ciotką płakali, ona była niewzruszona. Pojechała. Potem Michał Rapacki zawiózł na wieś jej ubiory. Jego rozmowę z Helenką omawiano jeszcze nie raz.
Pojechała, by w życiu zakonnym rozpocząć „przygotowania do objęcia swoistego etatu Sekretarki Jezusa Miłosiernego”, by od Niego w przyszłości usłyszeć słowa: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje”. (Dz. 1732).
A W ŁODZI...

W tym mieście są dwa miejsca szczególnego kultu Jezusa Miłosiernego i św. Siostry Faustyny: kościół i parafia pod jej wezwaniem oraz kościół i parafia pw. Miłosierdzia Bożego. Oba kościoły znajdują się na terenach, po których chodziła nasza Święta. Jest tam obecna nie tylko na wizerunkach, ale też w relikwiach i w sercach czcicieli Jezusa Miłosiernego, bo tam przede wszystkim gromadzą się liczni wierni, by słowami: „Jezu, ufam Tobie. (...) Miej miłosierdzie dla nas i całego świata” - wypraszać łaski nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich, którzy stanowią wspólnotę Kościoła Łódzkiego.

Łódzkie SANKTUARIUM PW. MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
(ul. K. K. Baczyńskiego 156)

Kiedy w roku 1985, gdy w dawnej „Wenecji” pojawiła się na drzewie pierwsza kapliczka, na łódzkim Teofilowie trwała już budowa świątyni pw. Miłosierdzia Bożego w parafii pod tym samym wezwaniem, którą śp. Bp Józef Rozwadowski erygował 17 stycznia 1983 r. Świątynię zaprojektowali warszawscy architekci: Joanna, Piotr i Marian Stefańscy, a jej budowie ustawicznie towarzyszyła modlitwa młodej wspólnoty parafialnej. Kościół został oddany do użytku wiernym na Pasterce 1999 roku i poświęcony przez abpa Władysława Ziółka w uroczystość Bożego Narodzenia 2000 roku.
W każdy trzeci piątek miesiąca odbywają się otwarte nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego. W pobliżu ołtarza – relikwiarz z relikwiami św. Faustyny. Z lewej strony głównego wejścia znajduje się kaplica poświęcona Chrystusowi Ukrzyżowanemu i św. Faustynie, będąca wotum za kanonizację św. Faustyny 30 kwietnia 2000 r. w Watykanie.
Świątynię do godności sanktuarium podniósł stosownym dekretem abp Władysław Ziółek w uroczystość Miłosierdzia Bożego w 2001 roku. Równolegle z kształtowaniem się wspólnoty wiernych rozwija się w tej parafii kult Miłosierdzia Bożego.

W 1991 roku, jeszcze w tymczasowej kaplicy, ks. Abp Władysław Ziółek zawierzył po raz pierwszy diecezję łódzką Miłosierdziu Bożemu. Ponowienie tego zawierzenia miało miejsce (już w kościele) 30 kwietnia 2000 r., gdy na Watykanie Papież-Polak Ojciec Święty Jan Paweł II kanonizował Bł. Siostrę Faustynę.
faustyna koscioly (orginal)
KOŚCIÓŁ PW. ŚWIĘTEJ FAUSTYNY KOWALSKIEJ
(Plac Niepodległości 1)

Korzeni parafii pw. św. Faustyny należy szukać w wydarzeniu, które miało miejsce w łódzkiej parafii pw. Miłosierdzia Bożego. Tam właśnie w 1991 roku, w jeszcze tymczasowej kaplicy, zawierzając diecezję łódzką Bożemu Miłosierdziu, ks. abp Władysław Ziółek zapowiedział utworzenie parafii, której patronką będzie Siostra Faustyna.
Świątynia pw. świętej Faustyny Kowalskiej powstała przy placu Niepodległości 1. Jest sercem parafii erygowanej 1 września 1996 roku przez ks. abpa Władysława Ziółka. Proboszczem parafii i nowej wspólnoty wiernych i budowniczym świątyni został ks. Wiesław Potakowski. Budowa kościoła trwała cztery lata.
6 kwietnia 1997 r. w Niedzielę Miłosierdzia Bożego ks. Arcybiskup poświęcił plac pod budowę kościoła oraz sztandar parafialny z wizerunkiem siostry Faustyny. 4 czerwca 1997 r. w Kaliszu Ojciec Święty Jan Paweł II poświęcił kamień węgielny -okruch skalny przywieziony z Góry Oliwnej, oprawiony w granitową płytę z odpowiednim napisem. Rolę kaplicy tymczasowej spełniało bardzo szybko wybudowane - w ciągu trzech miesięcy – podziemie przyszłego kościoła, które obecnie służy działalności grup parafialnych
.
papiez (orginal)
W 2000 roku mury świątyni przykryto dachem i postawiono wieżę. 30 kwietnia tegoż roku parafialna delegacja wzięła udział w uroczystości kanonizacyjnej Bł. Siostry Faustyny w Rzymie i odtąd parafia nosi wezwanie Świętej Faustyny Kowalskiej. Poświęcenie kościoła przez ks. abpa Władysława Ziółka miało miejsce 14 października 2001 r. Kościół z ciemnej klinkierowej cegły przypomina kształtem rotundę – formę dawno zapomnianą w architekturze sakralnej. Okrągłą bryłę świątyni, pięknie wkomponowaną w pełną zieleni przestrzeń, dobrze widać z okien pojazdów jadących ulicą Piotrkowską. Jasne nieduże wnętrze może jednorazowo pomieścić do tysiąca osób. Centrum ściany ołtarzowej stanowi podświetlona ceglana nisza, w której znajduje się krzyż (12 m wys.), przypominający papieski pastorał, z największą w Łodzi figurą Chrystusa, która mierzy ponad cztery metry wysokości i waży 300 kg. Z obu stron prezbiterium umieszczono obrazy: św. Faustyny i Jezusa Miłosiernego. Dobre oświetlenie naturalne wnętrza zapewniają nietypowe okna. Środkowe szyby tych okien to – jak w żadnym polskim kościele - malowane na szkle i wypalone dla utrwalenia Stacji Drogi Krzyżowej. Tak zaprojektowane okna umożliwiają osobom stojącym na zewnątrz uczestniczenie w nabożeństwach. W ten sposób podkreślono ważną ideę Kościoła III Tysiąclecia Chrześcijaństwa - ideę otwartości dla wszystkich. Każdy może, nie wchodząc do wnętrza, zobaczyć, co się w nim dzieje, i zachęcony obecnością innych, wejść i wziąć udział w modlitwie.
W świątyni znajdują się: obraz Jezusa Miłosiernego – wierna kopia pierwszego obrazu namalowanego w Wilnie pod dyktando Faustyny przez E. Kazimirowskiego, oraz relikwie Patronki, które parafia posiada od chwili powstania, przywiezione z krakowskich Łagiewnik.
Od 2004 roku w dniu liturgicznego wspomnienia św. Faustyny (odpust parafialny 5 X) po uroczystej sumie o godz. 18.00 odbywa się procesja z relikwiami Patronki Łodzi do archikatedry. W procesji uczestniczą: Pasterz Archidiecezji z Biskupami pomocniczymi, zaproszeni goście, członkowie Kapituły, osoby konsekrowane i wierni świeccy.
W sobotę przed Świętem Miłosierdzia w dawnym parku „Wenecja”, od 2006 r. odbywa się wiosenny „Festyn Miłosierdzia”, kończący się przejściem do archikatedry. Zorganizowany po raz pierwszy z okazji 100-lecia urodzin Świętej Patronki Łodzi, wpisuje się na trwałe również w roczny kalendarz imprez ogólnołódzkich.

ŁÓDZKI SZLAK ŚW. FAUSTYNY KOWALSKIEJ – propozycje wycieczek

INNE FORMY UCZCZENIA ŚW. FAUSTYNY W ŁODZI

Źródło: "Z KOŚCIOŁA ŁÓDZKIEGO POWOŁANA. Śladami świętej Faustyny po Łodzi" Przewodnik autorstwa Celiny  Jaworskiej – Maćkowiak i Tadeusza Maćkowiaka