Łódź Tuwima

 

Po Łodzi śladem Juliana Tuwima.

Proponuję spacer po mieście śladami Tuwima, poety - łodzianina, który tu się urodził, wyrastał, przeżywał szkolne rozterki i miłosne uniesienia. Łódź powracała wielokrotnie we wspomnieniach, poezji, rozmowach i audycjach radiowych. Pisarz znał swoje miasto jak mało kto, potrafił przywoływać nazwiska, wydarzenia, adresy - wtapiał je w poetyckie strofy, opisywał we wspomnieniach.

Warto skorzystać z propozycji poety:

"... na falach starożytnej rzeki Łódki kołysze się okręt i czeka na pasażerów. kapitan okrętu we własnej mej osobie pragnie zabrać Was, czytelnicy moi /.../w dalszą podróż. "

i wyruszyć na szlak wyznaczony kolejnymi adresami domów rodzinnych, szkoły, ulubionych miejsc i krewnych.

ulica Kilińskiego 46

W tej kamienicy poeta przyszedł na świat13 września 1894 r., jego rodzice byli spolonizowanymi Żydami, ojciec Izydor odbył praktykę bankową w Paryżu, matka Adela pochodziła z rodziny drukarza Leona Krukowskiego. W domu mówiono po polsku, a poeta wyjaśniał po latach:

"... w języku żydowskim pisać nie mogę, gdyż ani go nie znam. ani nie znałem, ani go w domu nigdy nie słyszałem. W mojej rodzinie mówiło sie zawsze tylko po polsku i to, czystą ,bez fonetycznego nalotu wschodniego, polszczyzną."

"Matka uczyła nas szacunku do ludzi /.../ wpajała w nas zasady chrześcijańskie (choć oficjalnie nie byliśmy chrześcijanami) i demokratyczne. całym sercem kochała Polskę, jej kulturę i literaturę, i gdy jeszcze nie umiałem czytać, sama odczytywała mi najpiękniejsze wiersze polskie, nuciła śliczne , stare piosenki. To, że stałem się poetą, Jej przede wszystkim zawdzięczam."

 

aleja 1 Maja 5 m.13

W 1896 r. Tuwimowie wprowadzili się do trzypokojowego mieszkania w oficynie.

"Potem są jakieś opętane tańce na podwórku, gdy tylko zjawiał się kataryniarz z papugą lub morską świnką./.../ Był jeszcze jakiś ogródek, była ochotnicza straż ogniowa, składająca się z okolicznych urwipołciów i pętaków, straż której starszy brandmeister, obecnie bogacz i grubas inżynier W. tak się rozczulił, kiedyśmy z nim te czasy wspominali, że upił się jak bela, a ja zwykły pompiarz /.../ sądząc, że trąbię w dawną strażacką trąbkę, wytrąbiłem z płaczącym i płacącym inżynierem litrową butelkę czystej."

 

ulica Andrzeja 42

W 1902 lub 1903 r. Tuwimowie z dziećmi ( córka Irena urodziła  się w 1899 r.) przeprowadzili się do wygodniejszego, wielopokojowego mieszkania na III piętrze. Duże podwórko, nowi koledzy, szaleńcze zabawy, początek nauki w gimnazjum i pierwsze wiersze. Tu także pierwsze książki i doświadczenia chemiczne, a latem wyprawy do pobliskich ogrodów i dalekiego Inowłodza.

Na ścianie domu od 1953 r. pamiątkowa tablica z charakterystycznym profilem poety.

ulica Narutowicza 56

Po wybuchu I wojny światowej, latem 1914 r. nastąpiła przeprowadzka do nowego mieszkania. W tym okresie poeta współpracował ze scenami kabaretowymi w Łodzi, a w lokalnej prasie zamieszczał wiersze i utwory satyryczne. "Informator adresowy" wymienia wśród dziennikarzy i literatów Rocha Pekińskiego (Juliana Tuwima) oraz Irenę Tuwimową. W 1916 r. Tuwim opuścił rodzinne miasto i podjął studia prawnicze w Warszawie.

aleja Kościuszki 27 m.5

Od 14.XI.1917 r. do 1935 r. mieszkali tu rodzice J.Tuwima, on także był zameldowany  w mieszkaniu rodziców. Po ślubie zawartym 30.IV.1919 r. młodzi małżonkowie zmieszkali w Warszawie, przy ul.Królewskiej 41, u brata matki - lekarza Stanisława Krukowskiego, jego synem był znany aktor Kazimierz "Lopek".

Silne więzy rodzinne powodowały częste wizyty Juliana w domu rodziców. Wykorzystywał je na spotkania z dawnymi i nowymi kolegami, na uczestnictwo w wieczorach autorskich i wędrówkę po ukochanej ulicy Piotrkowskiej.

3 maja 1935 r. zmarł ojciec poety, w tym samym roku matkę umieszczono w szpitalu w Otwocku, mieszkanie zmieniło właścicieli.

 

ulica Traugutta 12

W sierpniu 1920 r., na wieść o zbliżających się do Warszawy wojskach bolszewickich Julian i Stefania Tuwimowie wyjechali do Łodzi. Zamieszkali w okazałej kamienicy w centrum miasta, obok hoteli  Savoy i Grand. W tym samym domu mieszkał brat żony pisarza. Nie udało się ustalić daty ostatecznego rozstania z Łodzią.

 

ulica Bracka 40

Cmentarz żydowski jest miejscem spoczynku rodziców J.Tuwima i najbliższych krewnych. Ich groby można odszukać po lewej stronie głównej alei, za mauzoleum I. Poznańskiego, na wysokości grobów lekarzy: Seweryna Sterlinga i Maksymiliana Kona (15 metrów w lewo).

Po śmierci ojca, poeta przyjeżdżał na cmentarz w każdą rocznicę zgonu. Matka została zamordowana przez hitlerowców w 1942 r. podczas likwidacji szpitala w Otwocku. W 1947 r. ustalono miejsce pochówku, przeprowadzono ekshumację i zorganizowano pogrzeb w Łodzi. Pisarz przyjechał w towarzystwie rodziny, była to ostatnia jego wizyta w naszym mieście.

 

ulica Sienkiewicza 46

Gmach dawnego Męskiego Gimnazjum Rządowego, dzisiaj III LO. Uczniem tej szkoły w latach 1904-1914 był Julian Tuwim. Na ścianie budynku tablica pamiątkowa z brązowym medalionem i napisem:

"Szkoło, szkoło! Gdy cię wspominam, tęsknota w serce się wgryza, oczy mam pełne łez."

W późniejszych latach pisarz często odwiedzał gimnazjum, wspierał literacko uzdolnioną młodzież, troszczył się o jej warunki bytowe i ułatwiał zdobycie pracy.

ulica Moniuszki

Krotka uliczka łącząca Piotrkowską z ul. Sienkiewicza, zabudowana zabytkowymi willami. W jednej z nich, pod nr 8 znajdował się Bank Azowsko-Doński, miejsce pracy ojca i stryja Henryka Krukowskiego. Za ówczesnym bankiem rozpościerał się hotelowy ogród z kabaretową scenką. Było to ulubione miejsce dorosłego poety. Dziś na tym miejscu stoi gmach YMCI, przed którym umieszczono pomnik J. Tuwima, autorstwa Elwiry i Jerzego Mazurczyków.

ulica Kopernika 22

Dawna "Lecznica dla zwierząt i wzorowa angielska kuźnia" lekarzy weterynarii H. Warrikowa i I. Kwaśniewskiego. Ozdobą, a zarazem reklamą firmy był naturalnej wielkości metalowy koń ustawiony nad frontonem. Metalowy rumak pobudzał dziecięcą wyobraźnię Tuwima, a po latach znalazł się na kartach "Kwiatów polskich"

"...Z okna widać było konia

Metalowego. Stał bez jeźdźca

I dawno nęcił mnie, wałkonia,

By wskoczyć- i galopem z miejsca."


 

Tuwim kartka 2 (orginal)

Gdy w Polsce będzie pomników mych
Więcej, niż grzybów po deszczu,
I w każdym mieście zacznie się krzyk:
"Ja Ciebie wydałem, wieszczu!" -

Niechaj potomni przestaną snuć
Domysły "w sprawie Tuwima",
Bo sam oświadczam: mój gród - to Łódź,
To moja kolebka rodzima!

 

Śladami Juliana Tuwima - ulotka